BEZ PASZPORTU

Blog Adama Piśko

Kierunki, Polska

Nocny Kraków oczami hejnalisty z Wieży Mariackiej

Kraków. Kościół Mariacki
Bazylika Mariacka nocą

Kraków ma kilka symboli, które jednoznacznie identyfikowane są z miastem. Jednym z nich jest, stojący przy Rynku Głównym, Kościół Mariacki. W swoim wnętrzu skrywa jeden z najcenniejszych skarbów Krakowa – gotycki, drewniany ołtarz autorstwa Wita Stwosza. Ale sylwetka kościoła kojarzona jest przede wszystkim z jego dwoma wieżami. Z jednej z nich, co godzinę, odgrywany jest na trąbce hejnał zwany mariackim. Na tę wieżę, można latem wejść po 239 stopniach i podziwiać Kraków z lotu ptaka. Ale czy zastanawialiście się kiedyś, co widzi hejnalista nocą z wysokości 54 metrów, po otwarciu swojego okienka? No, to zobaczcie sami… .

Krakowski Kościół Mariacki

Kościół prezbiterialny pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny jest tym co wyróżnia Kraków spośród tysiąca miast europejskich. Jeżeli stoicie przed standem z widokówkami i nie ma na nich Kościoła Mariackiego (jak nazywany jest potocznie), to znaczy, że nie jesteście w Krakowie. Kościół stoi przy największym salonie Europy, jakim jest Rynek Główny, ale tworzy złudzenie, jakby wyłamywał się z jego porządku. Prawdopodobnie efekt ten zawdzięcza swojemu usytuowaniu. Nie stoi wzdłuż boku Rynku, lecz jest od niego lekko odchylony. W połączeniu z jego monumentalną sylwetką tworzy to wrażenie, że jest głównym bohaterem tego miejsca. Kościół Mariacki w obecnej formie powstawał od końca XIII stulecia i stanął na miejscu wcześniejszej, romańskiej świątyni, zniszczonej podczas najazdów tatarskich. A to oznacza, że miejsce, w którym powstał zostało wytyczone jeszcze przed wejściem w życie aktu lokacyjnego, nadanego w 1257 roku przez Bolesława V Wstydliwego. Niestety, nie zachowało się oryginalne, gotyckie wnętrze. Gotyk reprezentuje tam krakowska perła – trójnawowy ołtarz mistrza Wita Stwosza. Króluje, za to, renesans, barok i neogotyk, pochodzący z lat 1887 – 1891, kiedy to wnętrze było restaurowane przez Jana Matejkę i jego uczniów. Efekt do dziś zapiera dech w piersiach… .

Dwie wieże

Wychodzące na Rynek dwie wieże kościoła to symbol Krakowa, rozpoznawany na całym świecie. Nie są bliźniacze, co niejednokrotnie jest źródłem pytań ze strony turystów. Obie zbudowane w stylu gotyckim na planie kwadratu, do dziewiątej kondygnacji są niemal identyczne a następnie jedna zakończona jest hełmem, a druga pnie się jeszcze przez dwie ośmioboczne kondygnacje i wieńczy ją strzelista iglica. Ta niższa, południowa, to kościelna dzwonnica. Ma 69 metrów wysokości i w swoim wnętrzu skrywa niespodziankę: rene­san­so­wą kapli­cę pod wezwaniem Nawró­ce­nia św. Paw­ła, do któ­rej moż­na wejść przez bal­kon, dzie­ło wło­skich mistrzów z warsz­ta­tu Bar­tło­mie­ja Berec­cie­go. Wyższa wieża, północna,  należy do miasta. To tzw. hejnalica. Najwyższy, mierzący 82 metry, budynek w Krakowie. Z jej okien na wysokości 54 metrów co godzinę grany jest hejnał mariacki.

Dlaczego tak różne…?

Tajemnicą pozostaje tak różna wysokość obu wież. Ale istnieje legenda, która próbuje wyjaśnić ową tajemnicę. Otóż budowę kościoła i wież zlecono dwóm braciom, uważanym za najlepszych budowniczych, jakich Kraków wówczas posiadał. Zbudowali zgodnie kościół i przystąpili do stawiania wież. Starszy budował wieżę południową a młodszy północną. Początkowo budowa przebiegała w równym tempie, ale szybko okazało się, że wieża budowana przez starszego brata pnie się w górę szybciej. Wówczas zdjęty zazdrością młodszy brat zabił go, kazał przykryć kopułą budowaną przez niego wieżę południową a sam dokończył budowę swojej, teraz wyższej, północnej. Jednak sumienie nie dawało mu spokoju. W dniu konsekracji świątyni wyszedł na swoją wieżę, publicznie przyznał się do zabójstwa i trzymając w ręku nóż, którym zabił brata, rzucił się w dół, na krakowski Rynek. Do dziś nóż ten można, na pamiątkę tamtych wydarzeń, oglądać zawieszony w bramie Sukiennic.

W rzeczywistości hełm, który zdobi wieżę południową pochodzi z 1592 roku. Natomiast strzelista iglica wieży północnej to dzieło mistrza Macie­ja Hering­ka z 1478 roku.

Hejnał na cały Kraków

Jak już wspomnieliśmy, z wieży północnej co godzinę rozbrzmiewa hejnał grany na trąbce przez hejnalistę z Państwowej Straży Pożarnej. Jest tak odgrywany już od Średniowiecza. W przeszłości był sygnałem do otwarcia i zamknięcia bram miejskich oraz ostrzegał krakowian przed niebezpieczeństwem. To krótka melodia oparta na pięciu dźwiękach. Kończy się urwanym dźwiękiem. Według legendy, w XII wieku, podczas najazdu Tatarów, strzegący Krakowa dzień i noc strażnik, zauważył zbliżających się do miasta nieprzyjaciół. Natychmiast podniósł alarm, grając hejnał. Jednak tatarska strzała przebiła mu gardło, przerywając sygnał. Do dziś, na jego cześć hejnał urywa się w tym samym momencie.

Hejnał mariacki grany był początkowo tyko w południe. Od 13 lutego 1838 roku wyznaczał punktualnie godzinę dwunastą. Obecnie wykonywany jest co godzinę czterokrotnie, na cztery strony świata. Najpierw w stronę Wawelu, dla króla. Następnie w stronę magistratu, dla rajców miejskich i krakowian. Ten, grany z okna nad ulicą Floriańską grany jest dla gości, których Kraków zawsze chętnie witał. A hejnał z okna wschodniego jest adresowany strażakom, rezydującym od 1873 roku w koszarach przy ul. Westerplatte (wówczas była to ulica Kolejowa). Kraków był pierwszym polskim miastem, w którym podawano w ten sposób punktualnie czas. Polskie Radio nadaje hejnał z Wieży Mariackiej w samo południe od marca 1927 roku. Jest to najstarsza polska audycja radiowa. Do dziś na wieży, w pomieszczeniach, gdzie strażacy pełnią 24-godzinny dyżur, można podziwiać ogromny pierwszy mikrofon, który tę transmisję umożliwiał. Jest  to tuba Marconiego. Zapewniam, że w niczym nie przypomina ona tego, co dziś rozumiemy pod pojęciem mikrofonu. Ale, podobno, wciąż działa!

Nie zawsze był grany…

W XVIII i XIX wieku nastąpiła przerwa w wykonywaniu hejnału. Miasto nie miało pieniędzy na zatrudnienie hejnalisty. Został on przywrócony dopiero w 1810 roku dzięki wsparciu Julianny i Tomasza Krzyżanowskich. Od tego momentu nieprzerwanie rozbrzmiewa co godzinę. No, prawie nieprzerwanie. Do legend krakowskiej Piwnicy pod Baranami należy opowieść, jak to w Stanie Wojennym para piwnicznych artystów, Halinka Wyrodek wraz z Andrzejem Warchałem poszli pod Hawełkę w celu zakupu buteleczki. Po zdobyciu trunku spotkali na Rynku strażaka z Wieży Mariackiej, który zaprosił ich do siebie, na górę. Nadszedł czas grania i okazało się, że hejnalista nie panuje nad instrumentem. Wówczas Kraków usłyszał wykonaną przez Halinkę Wyrodek, na cztery strony świata, jej ulubioną piosenkę “Ja nie wierzę, nigdy nie uwierzę” Michela Legranda z filmu “Parasolki z Cherbourga” Jacquesa Demy’ego.

Hejnał nie został także wykonany 3 kwietnia 2005 roku. Gdy dzień wcześniej świat obiegła wiadomość o śmierci Jana Pawła II, dyżurny strażak w samo południe zamiast hejnału wykonał z hejnalicy pieśń żałobną “Łzy matki”.

Ciekawostką jest fakt, że dyżurującym na Wieży Mariackiej hejnalistom miasto Kraków, w ramach uposażenia przyznaje co roku deputat na… spirytus. Pewnie zapytacie po co? Nie, nie chodzi tu o możliwość podejmowania gości, którzy mogliby powtórzyć wyczyn Halinki Wyrodek z lat 80-tych. Spirytusem przecierany jest ustnik trąbki, by zimą nie przywierały do niego wargi. Kilka lat temu w krakowskiej prasie pojawiła się niemal sensacyjna wiadomość o tym, iż strażacy nie wykorzystali przysługującemu im deputatu spirytusowego. No, cóż… Czasy się zmieniają 🙂

Kraków z Wieży Mariackiej

Na Wieżę Mariacką można wejść w celach turystycznych. W ostatnich latach zbudowano nową klatkę schodową, tak, że nie trzeba już wspinać się po wspomnianych 239 drewnianych, stromych stopniach. Ale wejście w dalszym ciągu pozostaje wyzwaniem dla nóg. Hejnalica jest otwarta dla turystów od 1 kwietnia do 31 października od 9:10 do 17:30 z przerwą od 11:30 do 13:10 (wejścia w grupach 10-cio osobowych co 30 minut). Zwiedzanie nie jest możliwe podczas świąt kościelnych oraz w poniedziałki. W niedziele od 13:10 do 17:30. W listopadzie, grudniu i marcu wejście na wieżę jest możliwe wyłącznie w czwartki, piątki i soboty. W styczniu i lutym hejnalica pozostaje zamknięta dla zwiedzających. Wszystkie informacje znajdziecie na stronie Bazyliki Mariackiej

Możecie, zatem sami się przekonać jak wygląda Kraków widziany z wysokości 54 metrów nad Rynkiem Głównym. Jednak znacznie trudniej jest dostać się na hejnalicę po zmroku. Mnie udało się to przed kilku laty, gdy nagrywałem dla Radia Kraków materiał o krakowskich hejnalistach. Zaskoczeniem był wówczas dla mnie fakt, że podczas silnego wiatru wieże Bazyliki bynajmniej nie pozostają nieruchome! Są poddawane drobnym odchyleniom od pionu, co znalazło swój wyraz na zdjęciach z długim czasem naświetlania. Zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć z tej nocnej wyprawy na Wieżę Mariacką. Zdjęcia powstały kilka lat temu, jeszcze zanim weszły w życie przepisy o Parku Kulturowym Stare Miasto. Możecie sobie przypomnieć jak wyglądała wolność reklamowa w centrum Krakowa 🙂

Written by Adam Piśko - 13 lutego 2018 - 383 Views

Brak komentarzy

Napisz swój komentarz i uwagi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Instagram

  • Summer somewhere in Poland... :) #polska #poland
  • One night in Salamanca @visitcastillayleon
  • Stranger in the light :)
#Poland #Warsaw #Warszawa #Polska #portret #cafe
  • Paris, Rue Grenelle
  • Musee d'Orsay, Paris
  • Budapest, Parliament
#budapest #magyar #magyarország #hungary #night #europe #donau #dunaj #eu #discovereurope
  • Budapest
#budapest #hungary #magyarország #europe #discovereurope #eu

Follow Me!